St. Moritz narty w stylu gwiazd

(Fot. St. Moritz © Margot Mood, CC BY-NC-SA 2.0)

Latem najlepsza pogoda dla bogaczy panuje w St. Tropez, zimą stolicą ludzi zamożnych jest St. Moritz. Jest to małe, szwajcarskie miasteczko uważane za miejsce, w którym przypada najwięcej pieniędzy na metr kwadratowy. Knajpy, galerie, hotele kipią luksusem i ekstrawagancją. Każde nasze spojrzenie dopada przepych miejsc i rozrzutność bawiącej się tutaj europejskiej śmietanki towarzyskiej.

Ale St. Moritz to nie tylko miejsca sprzyjające wydawaniu ogromnych pieniędzy, to też centrum zimowych sportów. Jedni ludzie przyjeżdżają tutaj żeby spędzić aktywnie czas na stoku, drudzy żeby jedynie obserwować ich zmagania. W St. Moritz poza tradycyjnym narciarstwem bardzo popularne jest również narciarstwo biegowe, hokej i curling. Bardziej wymagający amatorzy sportów mogą tutaj brać udział w zawodach polo na śniegu, zimowych wyścigach konnych „White Turf” czy też w rajdach samochodowych na lodzie. „White Turf” to chyba jedne z najbardziej trzymających w napięciu wyścigów konnych – gonitwa odbywa się na zamarzniętym jeziorze. Odważni zawodnicy mogą się pokusić o zjazd dwukilometrowym, specjalnie przygotowanym torem saneczkowym – Mouttas Murgal. Natomiast ci, którzy wolą adrenalinę w mniejszych dawkach mogą podziwiać wyścigi bobslejów. Fascynatów snowboardu zachęcam do spróbowania swoich sił w snowkitingu, czyli zjeżdżaniu na desce z żaglem.

Historia sportu w St. Moritz sięga 1928 roku, kiedy to zorganizowano tutaj zimowe Igrzyska Olimpijskie. W 1935 roku postawiono pierwszy wyciąg narciarski. A w 1948 roku, czyli po 20 latach, odbyły się kolejne Igrzyska w St. Moritz. W zimowej stolicy europejskiej mamy trzy sprawnie działające i świetnie przygotowane ośrodki narciarskie. W sumie 350km tras narciarskich, z czego 70km jest w razie potrzeby sztucznie zaśnieżana. Niestety między górami nie ma połączenia wyciągowego, ale jest doskonale działająca sieć skibusów, które dowiozą nas do każdego z ośrodków. W połowie marca odbywa się tutaj Engadyński Maraton Narciarski, który przyciąga tysiące uczestników z całej Europy. Trasa biegu mierzy 42 kilometry, prowadzi przez zamarznięte jeziora i przebiega obok średniowiecznego zamku Surlej w miejscowości Graubünden. Zwolennicy sportów wyczynowych i niebezpiecznych mogą w tym szwajcarskim kurorcie zupełnie legalnie i bez żadnych prawnych konsekwencji szusować między stokami. Nocne marki mają do dyspozycji oświetlaną do drugiej nad ranem 4-ro kilometrową trasą na Górze Corvatsch.

St.Moritz jest stosunkowo małym miasteczkiem, położonym w Dolinie Engadine na wysokości 1830 metrów. Ma powierzchnię około 30-stu kilometrów kwadratowych, które są ogrzewane przez słońce przez 300 dni w roku. Jednak w pobliżu znajdują się dwa lodowce – Corvatsch i Diavolezza, które doskonale chłodzą tutejszy klimat. Ważnym punktem w St. Moritz jest Kościół Reformowany (Kościół Wiejski), który jest najważniejszym punktem orientacyjnym w miasteczku.

Jednak życie w St. Moritz nie toczy się tylko wokół sportów. Do miasteczka, które jest kwintesencją europejskiego luksusu nie przyjeżdża się żeby oszczędzać. W galeriach dzieła najwybitniejszych artystów, eleganckie butiki – być może najbardziej eleganckie w Europie i jeden z największych barów whiskey na świecie. Miejscem, którego nie można ominąć jest dyskoteka hotelu Badrutt. Bez względu na to czy zabawa przy popie europejskim odpowiada nam bardziej, czy mniej pokazać się tutaj trzeba. Kolejnym punktem programu jest St. Moritz Casino. Jest to miejsce, gdzie europejska śmietanka spotyka się przy stole do blackjacka, wydaje mnóstwo pieniędzy i tak kończy każdą noc w St. Moritz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *