Stoisz na molo w Sopocie i zastanawiasz się, co to za ogromny statek na horyzoncie? Czekasz w Gdyni na prom do Szwecji i chcesz wiedzieć, czy zdąży na czas? Na takie pytania odpowiada nowy polski serwis radarmorski.pl. To darmowa mapa, na której na żywo widać statki, promy i jachty na Bałtyku i na całym świecie. Odpowiadamy na najczęstsze pytania: jak działa i do czego przyda się w podróży.
- Co to jest radarmorski.pl?
- Czy to prawdziwy radar?
- Jak sprawdzić, gdzie jest konkretny statek?
- Jak sprawdzić, gdzie jest mój prom do Szwecji?
- Co ciekawego zobaczę na mapie nad polskim morzem?
- Czy radarmorski.pl jest darmowy i działa na telefonie?
- Dlaczego nie widzę jakiegoś statku?
- Jak czytać kolory na mapie?
- Czy warto?
Co to jest radarmorski.pl?
To radar statków działający w przeglądarce. Na mapie widać statki towarowe, tankowce, promy, holowniki, kutry rybackie, żaglowce i jachty. Po kliknięciu w statek pojawia się jego nazwa, bandera, prędkość, kurs, port docelowy i trasa z ostatnich godzin.
Mapa obejmuje cały świat, ale serwis najwięcej uwagi poświęca Morzu Bałtyckiemu i polskim portom. To odróżnia go od zagranicznych serwisów tego typu: opisy, podstrony i podpowiedzi są po polsku i dotyczą tras, którymi pływają Polacy.
Czy to prawdziwy radar?
Nie, i twórcy uczciwie o tym piszą. Nazwa „radar morski” jest umowna. Mapa nie pokazuje obrazu z radaru nawigacyjnego, tylko komunikaty systemu AIS (Automatic Identification System).
Każdy statek z nadajnikiem AIS sam wysyła drogą radiową swoją pozycję z GPS, prędkość, kurs i numer identyfikacyjny. Komunikaty odbierają stacje brzegowe, a serwis zbiera je w jedną mapę i odświeża pozycje co 15 sekund. Dzięki temu znamy nazwę i cel podróży statku. Łodzi bez nadajnika AIS na mapie jednak nie zobaczymy.
Jak sprawdzić, gdzie jest konkretny statek?
Wystarczą trzy kroki:
- Wpisz nazwę statku albo jego numer MMSI w wyszukiwarkę na mapie. Wystarczą dwa pierwsze znaki.
- Wybierz statek z listy, a mapa przybliży się do jego aktualnej pozycji.
- W panelu statku sprawdź prędkość, kurs, cel podróży i czas od ostatniego sygnału.
Wyszukiwarka przeszukuje statki na całym świecie, nie tylko te widoczne na ekranie. Link do wybranego statku można skopiować z paska adresu i wysłać komuś. Odbiorca zobaczy mapę od razu ustawioną na tym statku.
Jak sprawdzić, gdzie jest mój prom do Szwecji?
To chyba najbardziej praktyczna funkcja dla podróżnych. Przed wyjazdem do portu wpisz w wyszukiwarkę nazwę promu z biletu, np. „Stena Spirit” albo „Jantar Unity”, i sprawdź, czy płynie zgodnie z rozkładem. Promy są na mapie niebieskie. Ten, który stoi przy nabrzeżu, ma postać kropki, a płynący ma kształt kadłuba z dziobem skierowanym w stronę portu docelowego.
Serwis ma osobny radar promów i podstrony dla najpopularniejszych połączeń z Polski do Szwecji:
| Trasa | Armatorzy |
|---|---|
| Gdynia – Karlskrona | Stena Line |
| Gdańsk – Nynäshamn | Polferries |
| Świnoujście – Ystad | Polferries, Unity Line |
| Świnoujście – Trelleborg | Unity Line, TT-Line |
Link do promu przyda się też rodzinie, która czeka na was w porcie albo w Szwecji.
Co ciekawego zobaczę na mapie nad polskim morzem?
Bałtyk to jedno z najbardziej ruchliwych mórz świata: w każdej chwili pływa po nim około dwóch tysięcy statków. Jeśli spędzasz urlop w Trójmieście, otwórz mapę Zatoki Gdańskiej. Skupiska kropek na redzie to statki, które stoją na kotwicy i czekają na wejście do portu.
W porcie Gdańsk działa Baltic Hub, największy terminal kontenerowy na Bałtyku, do którego zawijają największe kontenerowce świata. W porcie Gdynia latem można sprawdzić, który wycieczkowiec stoi akurat przy nabrzeżu. To dobra podpowiedź przed spacerem po Skwerze Kościuszki. Na zachodzie warto zajrzeć do Świnoujścia z terminalem LNG i promami oraz do Szczecina, do którego statki płyną długim sznurem przez Zalew Szczeciński.
Miłośnicy żaglowców mogą w legendzie mapy zostawić tylko jednostki pod żaglami. Polskie żaglowce szkolne, takie jak Dar Młodzieży, Fryderyk Chopin czy Pogoria, znajdziesz po nazwie, jeśli mają włączony AIS. Przyda się to na przykład podczas zlotów żaglowców.
Radar dobrze sprawdzi się też w czasie wycieczek wzdłuż wybrzeża, np. podczas jazdy rowerem trasą R10 albo zwiedzania bursztynowego szlaku od Gdańska po Stegnę. Gdy na horyzoncie pojawi się statek, wystarczy telefon, by sprawdzić jego nazwę i cel podróży.
Czy radarmorski.pl jest darmowy i działa na telefonie?

Tak. Serwis jest darmowy, nie wymaga zakładania konta i działa w przeglądarce, więc nie trzeba niczego instalować. Na telefonie mapę przesuwa się dwoma palcami, a po stuknięciu w statek jego dane pojawiają się w panelu na dole ekranu.
Żeby mieć radar zawsze pod ręką, dodaj stronę do ekranu głównego. W Chrome wybierz z menu „Dodaj do ekranu głównego”, a w Safari stuknij „Udostępnij” i „Do ekranu początkowego”. Strona otworzy się wtedy jak zwykła aplikacja.
Dlaczego nie widzę jakiegoś statku?
Powodów może być kilka. Statek może mieć wyłączony nadajnik AIS albo płynąć daleko od lądu, poza zasięgiem stacji brzegowych, które sięgają kilkudziesięciu kilometrów od brzegu. Statki, które nie nadają od 45 minut, znikają z mapy. Małe łodzie, a nawet część kutrów w mniejszych portach, takich jak Ustka, Władysławowo czy Hel, często w ogóle nie mają AIS.
Warto też pamiętać, że dane mają charakter informacyjny. Pozycja z GPS jest zwykle dokładna do kilkunastu metrów, ale serwis nie zastępuje urządzeń nawigacyjnych, więc żeglarze nie powinni na nim polegać podczas rejsu.
Jak czytać kolory na mapie?
Kolor znacznika oznacza typ statku, a kształt mówi, czy płynie. Zaostrzony kadłub to statek w ruchu, a kropka to jednostka stojąca w porcie, na kotwicy albo płynąca bardzo wolno. Najczęściej zobaczysz statki towarowe, tankowce, promy i statki pasażerskie, kutry, holowniki i jachty. Po przybliżeniu mapy pojawiają się też nazwy statków oraz pławy, latarnie i tory wodne.
Czy warto?
Zdecydowanie tak, zwłaszcza jeśli płyniesz promem do Skandynawii albo spędzasz wakacje nad Bałtykiem. radarmorski.pl jest darmowy, nie wymaga konta i działa na telefonie. Wszystko jest po polsku i skupia się na trasach i portach, które znamy. Dzięki niemu spacer po molo czy plaży staje się okazją do zgadywania, skąd i dokąd płyną statki na horyzoncie. A potem do sprawdzenia, kto miał rację.





