Bieszczady – co warto wiedzieć?

(Fot. Bieszczady in May © Thomas N., CC BY-NC 2.0)

Polska część Bieszczadów rozciąga się od Przełęczy Łupkowskiej z zachodu po Przełęcz Użocką na wschodzie i stanowią fragment łańcucha Karpat Wschodnich. Region ten ma nam do zaoferowania sporo atrakcji, zarówno przyrodniczych, jak i innych. Dla tych, którzy kochają piesze wycieczki, zachęcające są na pewno wędrówki po górskich szlakach: na Tarnicę, Połoninę Caryńską, Smerek. Poza tym na uwagę zasługują na pewno cerkwie w miejscowościach takich jak: Hoszów, Komańcza, Michniowiec, Równia, Smolink oraz Turzański. Ciekawe są także tamtejsze miejscowości: Ustrzyki Dolne czy Ustrzyki Górne – stanowiące serce Bieszczad, Jezioro Solińskie, największy polski skansen w Sanoku, Bieszczadzka Kolejka Leśna, Bieszczadzki Park Narodowy, jeziorka Duszatyńskie, Komańcza oraz tunel kolejowy w Łupkowie, Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku czy bieszczadzka Ciuchcia.

  • Pogoda w Bieszczadach jest nieprzewidywalna. Ruszając w góry warto mieć ze sobą odpowiednią garderobę, ubierać się na tzw. „cebulkę”. Może się zdarzyć, że będzie padał deszcz, tak więc należy pamiętać o czymś nie przemakalnym – kurtce, ale i butach. Trzeba także uważać na lejący się żar z nieba, mieć ze sobą przeciwsłoneczne okulary, ale i nakrycie głowy oraz zakryte ramiona, bo nie wiadomo kiedy słońce przygrzeje mocniej.
  • Zawsze trzeba mieć przy sobie, jeśli nie dowód osobisty, to paszport. Bieszczady graniczą zarówno z Ukrainą, jak i ze Słowacją. W Ustrzykach Górnych, na Rawce, jest zejście do Krzemieńca – punktu styku tych trzech granic.
  • Nie należy dyskutować z ukraińskimi celnikami, patrolującymi szlaki, a chcą przekroczyć granicę – potrzebna jest zieloną kartę pojazdu no i oczywiście paszport.
  • Warto także mieć naładowany telefon (jednak zasięg nie występuje na każdej wysokości), żeby w razie potrzeby była możliwość dzwonienia chociaż pod 112 lub TELEFON ALARMOWY do GOPRu – 985 !!!
  • Zostaw w schronisku (na kwaterze) informację o planowanej trasie, mniej więcej planowany czas powrotu i staraj się tego nie zmieniać oraz dopilnować.
  • Miej ze sobą niezbędny sprzęt: latarkę, zapałki, mapę, kompas (GPS). Zimą dodaj do tego zapasową czapkę i rękawiczki, termos i kaloryczny posiłek.
  • Nie wychodź w góry w dniu przyjazdu, a na pierwszą wędrówkę zaplanuj łatwą trasę. Wychodź w góry rano, nie wyruszaj w góry samotnie, a przed wyjazdem w góry sprawdź swój stan zdrowia, zadbaj o kondycję.
  • Uważaj na żmije!!! Są małe i wredne ;p coś o tym wiem. Żmija zygzakowata jest jedynym wężem jadowitym występującym w Polsce. Szczególną ostrożność należy zachować wędrując po nasłonecznionych leśnych polanach i przecinkach, gdzie żmije lubią się wygrzewać. Żmije można spotkać na odsłoniętych pagórkach, na łąkach, na składach drewna. Jej ulubione kryjówki to także nory, rumowiska skalne, przestrzenie między korzeniami drzew, stosy kamieni. Jej ubarwienie jest zmienne.W Polsce najczęściej spotykamy osobniki z szarym lub brązowym grzbietem, z wyraźnie zaznaczoną zygzakowatą czarną wstęgą ciągnącą się od karku do końca ogona. Czasem można się natknąć także na osobniki melanistyczne, zupełnie czarne. Oko żmii ma pionową źrenicę i to właśnie odróżnia tego gada od wszystkich innych węży.Ukąszenie żmii pozostawia ślad w postaci dwóch charakterystycznych czerwonych punkcików oddalonych od siebie o 5-10 mm. Miejsce ugryzienia mocno boli i szybko puchnie. . Dochodzi też do obrzmienia sąsiednich węzłów chłonnych. Pojawiają się także objawy ogólne w postaci nudności, pobudzenia, bólu głowy. Wraz z upływem czasu można się spodziewać także wymiotów, biegunki, obrzęku języka i warg, omdlenia. W skrajnych przypadkach może dojść do zapaści i śmierci !!!

Właściwe postępowanie:
Obmycie miejsca ukąszenia, aby usunąć jad znajdujący się na powierzchni skóry. Nadaje się do tego woda lub nadmanganian potasu, z którego można też zrobić okład. Unieruchomienie chorego, dotyczy to zwłaszcza ukąszonej części ciała. Ogranicza to rozprzestrzenianie się jadu. Pogryzionego najlepiej położyć na plecach. Ważne jest założenie opaski uciskowej powyżej miejsca ukąszenia. Opaskę zakładamy w taki sposób, żeby hamowała odpływy krwi żylnej w kierunku serca, lecz żeby nie zatrzymywała dopływu krwi tętniczej. Opaska uciskowa zapobiega przedostaniu się jadu do krwiobiegu, a poza tym powoduje wzrost ciśnienia w podwiązanych naczyniach, co wywołuje krwawienia z rany i wypłynięcie na zewnątrz pewnej części jadu. Dzięki opasce zyskuje się tez na czasie i enzymy znajdujące się w tkankach mają szansę rozkładać jad.
Ucisk można zdjąć tylko na zlecenie lekarza. Poza tym istotne jest wezwanie pogotowia lub natychmiastowe przetransportowanie chorego do szpitala w celu podania surowicy (należy ją podać przed upływem 24 godzin od ukąszenia)

Czego absolutnie NIE ROBIMY w przypadku ukąszenia żmii:
Nie rozcinamy rany i nie wysysamy w żaden sposób jadu – nie ma to wpływu na ratowanie chorego, a może spowodować zagrożenie dla osoby ratującej. Nie wstrzykujemy nic w ukąszoną kończynę (chyba, że mamy surowicę i potrafimy zrobić zastrzyk) i nie podajemy żadnych płynów (chociaż niektórzy dopuszczają, a nawet zalecają podanie czarnej gorącej kawy).

Jeśli zachowa się ostrożność – Bieszczady naprawdę zachwycają :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *