Niepołomice – królewski urlop

(Fot. Niepołomice © magro_kr, CC BY-NC-ND 2.0)

Zastanawialiście się kiedyś czy królowie mieli czas na urlop i gdzie go spędzali? Pod natłokiem obowiązków ciężko im było oderwać się od spraw państwowych na dłużej. Tym bardziej, że wróg nie spał i po powrocie mogliby zastać Polskę pod czeskim albo tatarskim panowaniem…

Mimo wszystko królowie panujący na wawelskim wzgórzu wiedzieli jak odpoczywać. Jurata, co prawda, nie była wtedy w modzie, ale monarchowie mieli własny sposób na odstresowanie się – wyjeżdżali na polowania do Niepołomic.

Lasy wokół Krakowa były przetrzebione na potrzeby dworu i mieszkańców i nie dostarczały grubej zwierzyny – godnej władców, dlatego trzeba było urządzać coraz dalsze wyprawy łowieckie. Za czasów Kazimierza Wielkiego, w środku dziewiczej podmokłej (dlatego „niepołomnej”) Puszczy, na skraju pradoliny Wisły, wzniesiono myśliwski zamek królewski, jako doskonałą bazę wypadową na dłuższe polowania. Władysław Jagiełło w Puszczy Niepołomickiej czuł się jak wśród ojczystych litewskich kniej, dlatego częściej gościł tutaj niż w Krakowie. Niepołomicki zamek nazywano „drugim Wawelem”, bowiem Jagiełło zwoływał tutaj zjazdy koronne i sądy; wraz z księciem Witoldem układał taktykę wojny z Zakonem Krzyżackim i tutaj świętował zwycięską bitwę pod Grunwaldem, zanim w chwale wyruszył na Wawel. W czasach Zygmunta I Starego i Zygmunta II Augusta niepołomicki zamek królewski nabrał dzisiejszego czworobocznego kształtu, a dziedziniec zyskał renesansowe krużganki. Królowa Bona stworzyła piękne ogrody. Dziś istnieje tylko ich mała namiastka nosząca jej imię.

Bezpośrednio  z powstaniem okresowej siedziby królewskiej łączy się powstanie osady służebnej, mającej zaspokajać potrzeby dworu. Nigdy nie powstał tu prężny ośrodek handlu, ponieważ wszystko co ludność miała do zaoferowania sprzedawano do zamku. Dwór był największym rynkiem zbytu. Taka jest geneza miasta Niepołomice. Co warto zobaczyć oprócz renesansowego zamku królewskiego ?

Kazimierz Wielki ufundował parafialny kościół Dziesięciu Tysięcy Męczenników, wyglądający podobnie do stu innych kościołów jego fundacji. Początkowo typowy gotycki kościół nabrał z czasem, podobnie jak zamek, cech barokowych.

Obecny rynek nie jest elementem pierwotnej zabudowy. Początkowo być może był małym placykiem z kilkoma kramami. Dzisiejsze pierzeje rynku powstały w XVIII w. Jedno- i dwukondygnacyjna barwna zabudowa – tworzą przyjemną małomiasteczkową atmosferę. W rogu od strony zamku stoi fontanna z pomnikiem kuszniczki Justyny – legendarnej córki leśniczego, która strzałem z kuszy uratowała króla Stefana Batorego przed atakującym go turem. W północno-zachodnim narożniku rynku stoi trzecia charakterystyczna budowla Niepołomic – neogotycki ratusz miejski z 1903 r.  według kanonów posiadający wieżę i zbudowany z cegły.

Niedaleko centrum powstało – jedno z nielicznych w Polsce – Młodzieżowe Obserwatorium Astronomiczne z małym planetarium, które organizuje prelekcje i pokazy nieba głównie dla grup zorganizowanych.

Kwadrans od rynku znajduje się Kopiec Grunwaldzki usypany w latach 1902-1910 przez lokalną społeczność, początkowo dla uczczenia dzieci z Wrześni, później podwyższono go z okazji rocznicy wygranej bitwy pod Grunwaldem i związków Władysława Jagiełły z miastem. Z Kopca Grunwaldzkiego rozciąga się wielka panorama na niepołomicką strefę ekonomiczną z rysującym się na horyzoncie kombinatem Nowej Huty.

Otaczająca Niepołomice od zachodu puszcza jest „zielonymi płucami Krakowa” i fantastycznym miejscem do rekreacji. Przecinają ją liczne szlaki rowerowe, piesze i konne. Przez las biegnie także edukacyjna ścieżka przyrodnicza „Puszcza Niepołomicka”. W skrócie – idealne miejsce aby odpocząć na łonie natury.

Najstarsze zachowane fragmenty puszczy są chronione jako ostoje rzadkich roślin i zwierząt. Puszcza wpisana jest na listę obszarów chronionych NATURA 2000. Jako pierwszy potrzebę ograniczenia polowań zauważył Zygmunt August, który wprowadził zakaz polowania na żubry, co zasadniczo nie pomogło, bo żubry z Niepołomickiej Puszczy wyginęły. Teraz hodowane są na niedostępnym dla turystów terenie Poszyny.

Oprócz rekreacji w lesie, Niepołomice oferują korty tenisowe, boiska, krytą pływalnię i stadninę konną u podnóża zamku. W królewskiej rezydencji, oprócz muzeum niepołomickiego i dodatkowych wystaw, organizowane są liczne imprezy: koncerty, recitale, spektakle i pokazy rycerskie. Na rynku odbywa się Festiwal Dawnej Muzyki i Kultury, podczas którego ma miejsce staropolski jarmark i pokazy dawnych rzemiosł.

Na trasie Kraków-Niepołomice kursują liczne busy, a osoby wysportowane mogą podjąć się wyprawy rowerowej (trasa liczy ok. 25 km). Dobra komunikacja sprawia, że decyzję o wyjeździe do Niepołomic można podjąć spontanicznie, tak jak robili to polscy królowie. I tak jak oni można również przespać się i stołować na zamku. Choć taka zachcianka może trochę kosztować, bo nocleg w tym monarszym hotelu do najtańszych nie należy.

W drodze powrotnej do Krakowa warto wstąpić do Klasztoru Sióstr Benedyktynek w Staniątkach, XIII-wiecznego opactwa, w którym znajduje się m.in.: rzeźba Chrystusa Frasobliwego z XVI w. z warsztatu Wita Stwosza. W północnej ścianie Kościoła św. Wojciecha tkwią pociski artyleryjskie – pamiątki wojny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *