Dżakarta – Wielki Durian

(Fot. Istiqlal Mosque © HKmPUA, CC BY-NC-SA 2.0)

Stolica Indonezji – Dżakarta – wśród największych miast świata znajduje się w pierwszej dwudziestce. Często nazywana jest Wielkim Durianem – z jednej strony jest to analogia do Wielkiego Jabłka (Nowego Jorku), z drugiej – metafora. Durian to owoc, który odstrasza odorem jaki wydziela, ale przyciąga niezwykłym smakiem. Tak samo jest z Dżakartą – na pierwszy rzut oka nieatrakcyjne, tłoczne i pełne smogu miasto zyskuje przy bliższym poznaniu.

Eksplorację Wielkiego Duriana należałoby rozpocząć w jego najstarszej części, znanej jako Kota lub stara Batawia. Miasto o nazwie Batawia stworzyli Holendrzy, którzy w XVIw. skolonizowali Jawę i założyli tutaj swoją Kompanię Wschodnioindyjską.

W starych budynkach kolonialnych mieszczą się dziś współczesne instytucje:

  • ratusz Batawii jest siedzibą Muzeum Historycznego Dżakarty (mapy, meble i przedmioty z okresu kolonialnego, ale także wiele eksponatów z wcześniejszego okresu sułtańskiego);
  • w kolonialnym Trybunale Sprawiedliwości urządzono wystawę sztuki i Muzeum Ceramiki;
  • w dawnej siedzibie Javasche Banku można obejrzeć wystawę poświęconą historii indonezyjskiej bankowości;
  • w dawnym kościele mieści się Muzeum Wayang – muzeum lalek indonezyjskiego teatru cieni Wayang , który został uznany przez UNESCO niematerialnym dziedzictwem ludzkości;
  • w magazynie starego portu Sunda Kelapa powstało Muzeum Morskie, w którym można zobaczyć modele żaglowców i wszystko, co związane z morzem i żeglugą (zwłaszcza okresu kolonialnego).

Obszar Zachodniej Dżakarty (Jakarta Barat), to nie tylko stara holenderska zabudowa Batawii. Będąc w tej części miasta, warto pójść także na targ rybny – Pasar Ikan oraz przespacerować się po tutejszym chinatown.

Udając się do Jakarta Pusat, czyli centralnej części Dżakarty zobaczymy jak wygląda centrum administracyjno – polityczne Indonezji. Na placu Merdeka znajduje się Monas, czyli pomnik narodowy w postaci wieży z tarasem widokowym oraz Muzeum Narodowe zwane także Gedung Gaja, czyli Elephant Building od figur słoni stojących na dziedzińcu. Tuż obok można zobaczyć dawny pałac gubernatora kolonii – dziś siedzibę prezydenta Indonezji.

Z placu Merdeka w ciągu kwadransa dotrzemy do dwóch głównych świątyń, w których modą się wyznawcy dwóch największych religii świata. Pierwszą jest Meczet Istiqlal (zwany Meczetem Niepodległości) będący największą świątynią muzułmańską w południowo – wschodniej Azji. Drugą świątynią jest stojąca naprzeciw meczetu, dużo mniejsza, ale piękniejsza pod względem detalu architektonicznego, XIX-wieczna rzymskokatolicka Katedra Wniebowzięcia NMP.

Miejscem, które na pewno trzeba odwiedzić w Dżakarcie jest, znajdujący się we Wschodniej Dżakarcie (Jakarta Timur) – Taman Mini Indonesia Indah (TMII), czyli park, w którym możemy zobaczyć całą Indonezję w miniaturze. Wyspiarski charakter kraju wiąże się z ogromnym zróżnicowaniem kulturowym – można powiedzieć, że każda większa wyspa ma swój odrębny styl i tradycje. Dla lepszego zobrazowania różnic można przytoczyć fakt, że Indonezja to 6 tysięcy zamieszkanych wysp (ogólnie kraj liczy 18 tysięcy mniejszych i większych wysp). Dzięki TMII w Dżakarcie można zobaczyć różnice między poszczególnymi regionami w jednym miejscu.

W środkowej części parku, na jeziorze znajduje się miniatura indonezyjskich wysp należących do Archipelagu Malajskiego, a wokół, na terenie około 1km2 rozsiane są 33 pawilony będące przykładami budownictwa pochodzącego z poszczególnych wysp. W pawilonach mieszczą się zbiory etnograficzne dotyczące danych społeczności kulturowych.

Oprócz skansenu, na terenie Taman Mini Indonesia Indah znajduje się mnóstwo muzeów (m.in.: Techniki, Sportu, Wojska, Znaczków, Ropy i Gazu, Indonezyjskiej Flory i Fauny). W szklanych pawilonach można podziwiać storczyki, kaktusy czy zioła. Są także pawilony zwierzęce – ptasi ogród oraz rapidarium, w którym można na żywo zobaczyć współczesne smoki – warany z Komodo. Dodatkową atrakcją jest Istana Anak-Anak – czerwony zamek łudząco podobny do disneyowskiego, w którym mieszczą się atrakcje dla młodszych turystów.

Oczywiście, skoro już macie zamiar jechać do Dżakarty, to trzeba spróbować sławnego duriana. Podobnie jak miasto – jednym przypadnie do gustu, innym nie. Jedno jest pewne – kto raz ugryzie duriana, zakocha się w jego smaku.

Komentarzy: 1

  1. Jadwiga Falenta-wota napisał(a):

    musze koniecznie spróbowac tego słynnego owocu durjana –dzakarta to napewno fascynujace miejsce ……….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *