Gliwice – górnośląski port

(Fot. Rynek, Gliwice)

Niektórzy powiedzą: Gliwice to same kopalnie węgla i zakłady przemysłowe, niczego ładnego tam nie ma. Nic bardziej mylnego. Przekonasz się o tym tuż po wyjściu z dworca.

Otwiera się przed tobą ulica Zwycięstwa z pięknymi eklektycznymi kamienicami. Warto zwrócić uwagę na neobarokowy hotel „Diament”, najbardziej ekskluzywne miejsce w mieście na przełomie XIX/XXw. oraz Dom Tekstylny, którego modernistyczne proste kształty wyróżniają się na ulicy pełnej zdobnych kamienic. Przy skrzyżowaniu z ulicą Prymasa Wyszyńskiego przed gmachem Urzędu Miejskiego stoi fontanna potocznie nazywana „gliwickimi diabełkami”.

Dalej znajduje się już historyczne centrum wyznaczone oplatającymi je ulicami: Dolnych i Górnych Wałów. Na tej „obwodnicy” wielu potentatów przemysłowych wybudowało swoje domy. Najpiękniejszy z nich – Willa Caro z oryginalnymi XIX-wiecznymi wnętrzami jest oddziałem Muzeum w Gliwicach.

Ulica Zwycięstwa prowadzi aż na Rynek, będący częścią średniowiecznego założenia urbanistycznego. Choć pierwsze wzmianki o mieście pochodzą z XIII wieku, to najstarsze zabytki Gliwic datowane są na wiek XV. Powód takiego stanu rzeczy jest banalny – w okresie walk z husytami pożar zniszczył drewnianą w większości zabudowę i miasto w XVw. zostało odbudowane.

Rynek gliwicki jest kwadratem o bokach długości 75m. Od każdego narożnika odchodzą dwie ulice, a po środku stoi Ratusz. W ścianę wmurowano dwie tablice upamiętniające przemarsz wojsk Jana III Sobieskiego na odsiecz Wiedniowi. Ratusz obecnie pełni funkcję Pałacu Ślubów, a w jego podcieniach znajduje się kawiarenka.

Kamienice otaczające Rynek są odbudowanymi po wojnie rekonstrukcjami i być może nie są tak efektowne jak krakowskie czy warszawskie, ale mają swój urok. W północnej części rynku, w 1794r. – po wybudowaniu Kanału Kłodnickiego – wybudowano fontannę z Neptunem, jako symbol dostępu do morza.

Z południowego narożnika rynku dojdziecie do oddziału Muzeum w Gliwicach mieszczącego się na gotycko – renesansowym Zamku Piastowskim. Na skwerze znajdującym się z tyłu można odpocząć przy fontannie.

Idąc z rynku w przeciwną stronę – ulicą Raciborską, staniecie u stóp gotyckiego parafialnego kościoła Wszystkich Świętych. Wysoka charakterystyczna wieża góruje nad Gliwicami i w sezonie letnim oferuje piękny widok za 5zł. Nieopodal kościoła widać pozostałości po bramie Raciborskiej i rekonstrukcję mostu zwodzonego. Tutaj znów możecie posiedzieć na ławeczkach – jesteście w Parku A. Mickiewicza.

Bliżej dworca znajduje się Park Chopina kryjący jedną z największych atrakcji Gliwic – Palmiarnię Miejską. Pierwsze szklarnie powstały w 1880r., dziś są to nowoczesne pawilony, do których można wejść za 5zł we wszystkie dni tygodnia, oprócz poniedziałku. Przed Palmiarnią leżą dwa lwy (podobnie jak lew czuwający przed Willą Caro) odlane w tutejszej Starej Hucie , znanej jako Królewska Odlewnia Żeliwa (XVIIIw.). Inne odlewy oraz historię hutnictwa prezentuje Oddział Odlewnictwa Artystycznego Muzeum w Gliwicach.

Czwartym oddziałem gliwickiego Muzeum jest Radiostacja Gliwice z 111-metrową wieżą antenową zbudowaną z nieimpregnowanego modrzewiowego drewna i kilkunastu tysięcy mosiężnych śrub. Obiekt unikalny w skali europejskiej.

Jeśli interesuje was turystyka industrialna, to Gliwice są dla was rajem. Oprócz Radiostacji Gliwice i Oddziału Odlewnictwa Artystycznego na gliwickim odcinku Szlaku Zabytków Techniki znajduje się także Muzeum Techniki Sanitarnej – w miejscu jednej z pierwszych w Polsce oczyszczalni ścieków z 1911r. W pobliżu Muzeum przepływa Kłodnica – źródło poboru wody do XXw.

Skoro mowa o rzece trzeba wspomnieć o tym, że Gliwice są portem śródlądowym. Zaczęło się od budowy w XVIII wieku kanału, którym miał płynąć węgiel do zakładów przemysłowych. Dziś o obecności kanału kłodnickiego świadczą dwa mosty w obrębie miasta. Nowy kanał Gliwicki z nowoczesnym portem umiejscowiony jest w dzielnicy Łabędy i w ostatnim czasie otwiera się na turystykę i komercyjne rejsy. Z Gliwic można dopłynąć nie tylko do Szczecina, ale także do Berlina i Amsterdamu. Czy będziecie kolejnymi śmiałkami?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *